niedziela, 16 listopada 2008

Kac

Hmm i znów weekend. Już tradycją stało się że piszę w niedzielne południe. Od piątku balowałem z moimi znajomymi bo już za tydzień stuknie mi ćwierć wieku. No i mam kaca. I na tym zleci mi niedziela. Tyle już lat przeżyłem a życie jakoś mi się nie układa ... to prywatne. Dobrze że w zawodowym póki co jest ok ... Bartek się oddalił - już nie mam z kim o tym wszystkim pogadać. Już nie wiem co mam robić żeby go nie stracić. Chyba bezczynność mi pozostaje i dystans do tego wszystkiego. W końcu na silę nie można się z kimś przyjaźnić. Znalazłem w internecie piosenkę, która od razu wpada w uch i zostaje w nim. Dla posłuchania :P

niedziela, 9 listopada 2008

Zrozum mnie a nie oceniaj ...

Relax

No i nareszcie weekend. Mogę trochę odpocząć po pracy. Dostałem wczoraj książkę "Sekret" - podobno warta uwagi pozycja na półkach w księgarniach... przeczytam ocenię.

niedziela, 2 listopada 2008

Co począć ?

W sumie dawno nic tu nie pisałem. Jakoś mam mało czasu ostatnio na wszystko. Wszyscy czegoś ode mnie chcą i nawet w takie święta jak wczoraj i dziś - jestem zabiegany. Od ostatniego posta zmieniło się tylko tyle, że moja praca zaczyna mi się podobać. W sumie nie sama praca (bo kto lubi pracować?)- a atmosfera tam panująca. Udało mi się polubić z kilkoma osobami i jest bardzo fajnie. Wspólne wyjścia poza pracą na kręgle, bilard czy piwo tylko to umacniają ... ale i tak się boję że może się to wszystko w sekundę zmienić. W domu coraz gorzej. Docinki ze strony bliskich są coraz częstsze i boję się że tego już długo nie wytrzymam....
W poprzednim poście pisałem że jest osoba którą znam wirtualnie a która bardzo mi pomaga w moim życiu. Cykl zdarzeń zadecydował, że będzie on ze swoją drugą połówką w następny weekend w Krakowie. Kiedy daleko było do przyjazdu bardzo się cieszyłem. Im bliżej są te dni, tym bardziej boję się że do spotkania nie dojdzie... tak dużo mam obaw których chyba nikt nie jest w stanie zrozumieć...