W sumie nie wiem czemu zaczynam pisać tego bloga ... i tak znając siebie (a znam się już 25 wiosenek) za kilka dni mi przejdzie. Teraz może to robię z nudów, a może wynika to z sytuacji w jakiej dziś jestem. Za oknem ładna pogoda, ptaki śpiewają a ja w zasadzie się nie cieszę - jakiś chory marazm nastał w moim życiu... Cały tydzień czekam na weekend a gdy on już nadchodzi chce wrócić do pracy...
Wczoraj miałem bardzo dziwną sytuację w autobusie. Jechałem nim z pracy praktycznie sam do pewnego momentu ... Nagle na kolejnym przystanku weszła grupka młodych osób (ok 16 - 20 lat). W tym momencie cały autobus zapełnił się nimi. Jak się okazało byli to uczniowie pobliskiej szkoły specjalnej. Wszyscy oni byli głuchoniemi. Cały autobus zaczął rozmawiać rękami, minami ... W tej grupie liczącej ponad 40 osób byłem jedynie ja .... Czułem się tak dziwnie jak nigdy dotąd. Zaczynam rozumieć dlaczego ludzie nie są tolerancyjni i "źle" patrzą na innych ludzi, skoro tak naprawdę dobrze można czuć się tylko wśród podobnego otoczenia .... Czemu ten świat jest tak skonstruowany że każda inność od razu jest negowana i krytykowana ...
Być może tak myślę dlatego, że sam jestem inny ...
Ponieważ już z takim tytułem i nastrojem to rozpocząłem - wstawiam filmik który mi teraz bardzo towarzyszy ...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


1 komentarz:
Marcinku nie jesteś inny. Jesteś NADZWYCZAJNY!! Pamiętaj o tym. Pozdrawiam- Łukasz.
Prześlij komentarz