Hmm i znów weekend. Już tradycją stało się że piszę w niedzielne południe. Od piątku balowałem z moimi znajomymi bo już za tydzień stuknie mi ćwierć wieku. No i mam kaca. I na tym zleci mi niedziela. Tyle już lat przeżyłem a życie jakoś mi się nie układa ... to prywatne. Dobrze że w zawodowym póki co jest ok ... Bartek się oddalił - już nie mam z kim o tym wszystkim pogadać. Już nie wiem co mam robić żeby go nie stracić. Chyba bezczynność mi pozostaje i dystans do tego wszystkiego. W końcu na silę nie można się z kimś przyjaźnić. Znalazłem w internecie piosenkę, która od razu wpada w uch i zostaje w nim. Dla posłuchania :P
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


3 komentarze:
Tu chyba będzie to pasowało:
"Na samotność skazują człowieka nie wrogowie, lecz przyjaciele."
Nie daj się, daj Bartkowi trochę czasu, przyjaźń nigdy się nie kończy.
Trzymaj się ;)
co to za piosenka?
Podaj tytul i grupe.
A tak na marginesie... jesli twoim rzekomym "przyjaciolom" nie powiedziales, ze jestes gejem, to chyba zle. Sadze, ze oni juz wiedza, tylko ty myslisz, ze nie wiedza::)
Czekaja, az mi powiesz:))) I jak powiesz, to uslyszysz: my to wiemy::)))
Powiedz im, a przekonasz sie, czy rzeczywiscie sa przyjaciolmi.
Moja przyjaciolka, gdy sie dowiedzziala, powiedziala:
Nie panikuj. Przeciez nie mozna zycia czlowieka sprowadzac tylko do jego seksualnosci. I to zycze tobie uslyszec od "przyjaciol.
MD.
Piosenka "By znaleźć ją" zespołu Detox! Gratuję Ci odwagi i przyjaciół :) Muszę się odważyć ... tylko to nie takie łatwe.
Prześlij komentarz