Kochana mamo.
Nie umiem już z Tobą rozmawiać ... Każda nasza rozmowa i głębsza dyskusja kończy się jednym (tak jak przed chwilą). Mam już dość takiej sytuacji a wiem, że to dopiero początek ... Wiem mam 26 lat i nie mam ani dziewczyny ani planu na życie ... tylko czy to świadczy o tym że jestem gorszym człowiekiem ? a może kocham Cię mniej czy też nie zasługuje na bycie Twoim synem? Uważam wręcz, że gdybym był heterykiem nie mielibyśmy w przeszłych latach tak wspaniałego kontaktu ... Jestem tchórzem bo nie umiem Ci tego powiedzieć w cztery oczy aczkolwiek nie wiem czy kiedyś się odważę.... Każda nasza głębsza rozmowa tak jak dziś kończy się tym samym ... Nie wiem czy ja dam rade dłużej tak żyć ... Przez to wszystko mam już naprawdę dosyć swojego życia!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


1 komentarz:
Odwagi ! :)
Prześlij komentarz